25 LAT ZGODY · KATOWICE
2021
Relacja z trybun: 25 lat przyjaźni GieKSy i Banika
Ten mecz planowaliśmy od początku roku. Przygotowania nabrały szczególnego tempa w ostatnich dwóch tygodniach, kiedy zyskaliśmy pewność, że wydarzenie będzie mogło się odbyć bez żadnych przeszkód. Wszystko zaczęło układać się po naszej myśli, a my rozpoczęliśmy pełną mobilizację w szeregach trójkolorowych kibiców.
W wielu rewirach nie zabrakło wspólnych zbiórek, które od samego początku budowały świetną atmosferę. Tak swą drogę rozpoczął m.in. Giszowiec & Murcki, Grupa Południe, Brynów, Lędziny, Mysłowice czy Witosa & Załęże. Warto również pochwalić GieKSiarzy z Rudy Śląskiej, którzy zorganizowali przyjazd na mecz dla 28 dzieciaków ze swojego miasta.
Święto na Bukowej i moc atrakcji
Na Bukową docierano dużo wcześniej, gdyż już na 2 godziny przed meczem otworzono bramy i rozpoczęto świętowanie, które poprzedziły mecze drużyn juniorskich. Przygotowano dodatkowe punkty gastronomiczne, okazjonalne bilety i gadżety oraz strefę zabaw dla dzieci, gdzie dominowały dmuchańce, popcorn, wata cukrowa i wiele konkursów dla najmłodszych.
Pieczę nad strefą trzymała nowa żeńska grupa „Baby z GieKSy”. Dziewczyny od tego meczu reaktywowały na „dwójce” sektor rodzinny, dając istny popis w roli animatorek. Warto zaznaczyć, że otworzono również przejście między Blaszokiem a trybuną główną, za którą przygotowana była wspomniana strefa atrakcji. Niesamowitą atmosferę stworzył tam DJ – zgromadzona wiara chętnie bawiła się przy znanych hitach.
Trybuny pełne braterstwa
Na trybunach padł rekord frekwencji ostatnich lat, w tym pojawiło się około 700 fanów Banika (Chacharów), którzy w większości zasiedli na „szóstce”, ubrani na biało. Na Blaszoku tradycyjnie dominował kolor żółty. Poza GieKSiarzami zasiedli tam również obecni fani Górnika oraz reprezentant JKS-u Jarosław – dziękujemy za wsparcie!
Doping rozpoczął się już przed meczem. Obie grupy wzajemnie się pozdrawiały, a piłkarze i juniorzy wyszli na murawę, dzierżąc klubowe flagi. Kapitanowie na przedzie nieśli znane flagi na kiju, symbolizujące ćwierćwiecze przyjaźni GieKSy i Banika. Flagi te pojawiały się w tym roku na wszystkich spotkaniach naszych drużyn, ogłaszając wszem i wobec nadejście tego wyjątkowego wydarzenia – meczu z okazji 25. rocznicy najdłuższej w Polsce międzynarodowej zgody kibiców!
Na płocie – od sektora gości, przez trybunę główną, aż po Blaszok – wywieszono flagi. Zadebiutowała wśród nich fana przygotowana przez kibiców Banika z FC Novojičínsko, symbolizująca ich przyjaźń z GieKSiarzami z Bogucic. Zawisło też kilka transparentów, m.in. ku pamięci Jacka z Cieszyna, który za życia z ogromnym zaangażowaniem pielęgnował naszą zgodę.
Oprawy, które przejdą do historii
To, co działo się na trybunach, ciężko opisać słowami. Atmosfera była taka, że ten mecz utkwi obecnym w pamięci do końca życia. Zaprezentowano w sumie cztery choreografie. Zaczęli Banikowcy, prezentując sektorówki przedstawiające kibiców obu drużyn opijających 25 lat przyjaźni. Dopełnieniem tej oprawy był transparent „ŁĄCZY NAS RODZINNA WIĘŹ”, chorągiewki w barwach po bokach oraz pirotechnika u góry sektora.
W odpowiedzi Ultras GieKSa'03 zaprezentowała ogromną sektorówkę nawiązującą do zgodowej flagi „SILESIAN FAMILY”, która również została okraszona efektowną iluminacją. Fani z Ostrawy odpowiedzieli jeszcze w pierwszej części spotkania oprawą symbolizującą górnicze tradycje obu klubów. Rozciągnęli sektorówkę z datami powstania „1964 1922”, pośrodku której namalowane było godło górnicze. Nad nią widniały herby klubów, a całość dopełniły czarne jak węgiel folie oraz masa konfetti w barwach.
W drugiej połowie fani z Blaszoka zaprosili kibiców Banika do siebie, z czego biało-niebiescy chętnie skorzystali. Przywitano ich z gniazda słowami: „Dzisiaj to nie jest nasza zgoda!... To nie są nasi koledzy... Ani to nie są nawet nasi przyjaciele... BO TO JEST NASZA RODZINA!”. Te słowa, które z pewnością będą cytowane przy każdej wspólnej okazji, rozkręciły doping do granic możliwości, wprawiając obecnych w prawdziwą euforię.
Na koniec pokazano jeszcze jedną choreografię, nad którą pracowali ultrasi obu drużyn. Przed Blaszokiem ukazał się ogromny transparent „GKS KATOWICE & BANIK OSTRAVA”, zwieńczony sektorówką z herbami obu klubów w wieńcu laurowym i datą 1996. Dodatkowo na trybunach widoczne były podwieszone pasy materiałów, balony i chorągiewki. Całość została spektakularnie rozświetlona pirotechniką, co zadowoliło najbardziej wybrednych koneserów opraw.
Po meczu jeszcze długo trwało celebrowanie wydarzenia z piłkarzami na stadionie, a świętowanie przeniosło się później do lokali w trójkolorowych miastach!
GIEKSA & BANIK – NA ZAWSZE RAZEM!
Relacja sportowa
GKS Katowice: Królczyk – Wojciechowski, Sadowski, Kołodziejski, Gierach – Kiebzak, Błąd, Repka, Figiel, Rogala – Szwedzik. W drugiej połowie: Kudła – Woźniak, Repka, Janiszewski, Pavlas – Sanocki, Kiebzak (61. Kozłowski), Jaroszek, Urynowicz, Samiec-Talar – Szwedzik.
Trener: Rafał Górak.
Banik Ostrava: Budinsky – Juroska, Pokorny, Harustak, Janos, Budinsky, Potocny, Klima, Sor, Azevedo, Granecny. Ponadto wystąpili: Murin, Zalesak, Kulig, Smekal, Jaron, Bohac.
Trener: Tomáš Galásek.
Bramki: – Granecny (15), Juroska (29).
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom).
To było wielkie święto przy Bukowej! Z okazji 25-lecia przyjaźni pomiędzy kibicami GKS-u i Banika rozegrano mecz pomiędzy klubami z Katowic i Ostrawy. Najważniejsze było to, co działo się na trybunach Stadionu Miejskiego. Licznie przybyli kibice obu klubów jeszcze przed meczem rozpoczęli wspólną zabawę. Doping prowadzony z obu stron obiektu robił niesamowite wrażenie. W drugiej połowie kibice połączyli siły i z Blaszoka popłynął jeszcze głośniejszy śpiew.
Wielka wsparcie dla obu drużyn płynęło też z sektora drugiego Trybuny Głównej. Młodzi kibice na reaktywowanym sektorze rodzinnym bawili równie dobrze, co ich starsi koledzy.
A sam mecz? Tym razem wydarzenia boiskowe były nieco w tle. Dla trenerów obu drużyn sparing był oczywiście okazją, by przyjrzeć się zawodnikom z szerokich kadr zespołów. To sprawiło, że spotkanie było otwarte i nie brakowało okazji bramkowych. Goście z Czech byli skuteczniejsi i trochę bardziej dopisywało im szczęście, jak przy sytuacji z 15. minuty, gdy gola zdobył Denis Granecny. Jeszcze w pierwszej połowie drugie trafienie uderzeniem z dystansu dołożył Jan Juroska.
W drugiej części to GieKSa była stroną dominującą. Kilkoma znakomitymi paradami popisał się jednak bramkarz Banika. Z kolei po strzale Piotra Samca-Talara piłkę z linii bramkowej wybijał jeden z obrońców. Ostatecznie górą w meczu przyjaźni byli więc goście.
Dziękujemy wszystkim za obecność na Bukowej i stworzenie znakomitej atmosfery. Zapraszamy na kolejne mecze GieKSy!
GALERIA
Zdjęcia: GIEKSA.PL
Źródło: https://gzg64.pl/2021/09/04/sparing-gks-katowice-0-2-fc-banik-ostrava/